French manicure – klasyk, który wrócił do łask

French manicure przez jakiś czas kojarzył się z latami dziewięćdziesiątymi i estetyką, która wyszła z mody. Dziś wraca – ale w nowych odsłonach, które są daleko od oryginału.
Klasyczny french – jak to robić dobrze?
Klasyczny french to różowo-beżowa baza i biała końcówka. Brzmi prosto, ale precyzja wykonania robi całą różnicę. Kilka zasad:
Linia uśmiechu powinna być równa i symetryczna na obu rękach. Pomocne są szablony klejone dostępne w każdym sklepie z akcesoriami do paznokci – przyklejasz, malujesz końcówkę, zdejmujesz.
Biały kolor – wybieraj kremową, lekko ciepłą biel zamiast zimnej, niebieskiej. Kremowa biel wygląda naturalniej i jest bardziej wybaczalna przy małych nierównościach linii.
Grubość końcówki – cienka linia wygląda nowocześniej i elegancko. Gruba końcówka cofa o 20 lat. Chyba że o to chodzi – wtedy pełna wolność.
Nowe odmiany frencha
Baby boomer – zamiast wyraźnej linii, płynne przejście od różu do bieli. Efekt jest bardziej naturalny i mniej wymagający technicznie.
Kolorowy french – końcówka w dowolnym kolorze zamiast białej. Popularny jest pastelowy, ale sprawdza się też intensywna czerwień, czerń czy metalik.
Odwrócony french – kolor na bazie paznokcia, a końcówka w naturale lub odwrotnie zaznaczona. Nieoczekiwany i nowoczesny efekt.
French na krótkich paznokciach
Wbrew powszechnemu przekonaniu french wygląda dobrze też na krótkich paznokciach – wąska linia końcówki optycznie je wydłuża. Kluczem jest precyzja i cienka linia.
Następne dossier
w środę.











